20-08-2010, 22:40
Tak więc, jeżdże na rowerze - jest git, nic nie boli (byłem dziś w Skoczowie - 11 kilosów rowerem (22 w 2 strony
) i nic nie bolało), zacząłem grać w kosza na boisku od 17 jak zawsze po jakimś czasie, zaczęło mnie boleć pod kolanem, tak jakby góra piszczela i przez to nie moge szybciej biegać a tym bardziej skakać... Mam to już od paru dni, potem przestaje i moge np zagrać mecza, ale bez 2taktów lub czegoś w tym stylu bo siada... Np. dziś grałem 2vs2 i nie bolało mnie tak mocno, a jak wcześniej grałem w "dyche" to nie mogłem zbytnio biegać za piłką, bo 1 raz spróbowałem wsadzić... Nie wiem, znajomy (21 lat - Bodzio
) powiedział mi, że najpewniej sobie naciągnąłem ścięgno, bo mówił, że też tak kiedyś miał, a gra w streeta 6 lat ogólnie... Może to i prawda, chyba zakupie sobie ściągacz i jakieś maści...
jakieś sugestie? Jeśli macie jakieś propozycje do pomocy, to proszę bardzo.
W pon. chyba ide do lekarza z tym, a póki co Altacet i bandaż rozciągający...
) i nic nie bolało), zacząłem grać w kosza na boisku od 17 jak zawsze po jakimś czasie, zaczęło mnie boleć pod kolanem, tak jakby góra piszczela i przez to nie moge szybciej biegać a tym bardziej skakać... Mam to już od paru dni, potem przestaje i moge np zagrać mecza, ale bez 2taktów lub czegoś w tym stylu bo siada... Np. dziś grałem 2vs2 i nie bolało mnie tak mocno, a jak wcześniej grałem w "dyche" to nie mogłem zbytnio biegać za piłką, bo 1 raz spróbowałem wsadzić... Nie wiem, znajomy (21 lat - Bodzio
) powiedział mi, że najpewniej sobie naciągnąłem ścięgno, bo mówił, że też tak kiedyś miał, a gra w streeta 6 lat ogólnie... Może to i prawda, chyba zakupie sobie ściągacz i jakieś maści...jakieś sugestie? Jeśli macie jakieś propozycje do pomocy, to proszę bardzo.
W pon. chyba ide do lekarza z tym, a póki co Altacet i bandaż rozciągający...
prawie 4 miechy godz 17 - boisko